Podczas nadchodzącej gali charytatywnej zostanie wręczona statuetka MAGISTER MAGNUS ARTIS MEDICAE – prestiżowa nagroda dla Arcymistrza Sztuki Medycznej. Jej pomysłodawcą i twórcą jest dr Dobiesław Gała, prodziekan Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dzieło to powstało specjalnie na tę okazję, co czyni je absolutnie wyjątkowym.
Twórczość bez definicji
Dobiesław Gała unika zamykania swojej sztuki w sztywnych definicjach. Zapytany o swój znak rozpoznawczy, przyznaje, że trudno wskazać jeden konkretny element – jego artystyczna droga to świadoma ewolucja i nieustanne poszukiwania na styku różnych dziedzin. Doskonałym przykładem tej wszechstronności jest projekt realizowany wspólnie z zaprzyjaźnionym muzykiem. Mowa o multimedialnym doświadczeniu, które łączy obraz, taniec, muzykę, technologię oraz immersję, wciągając odbiorcę głęboko w przestrzeń twórczą.
W pracach artysty istnieje jednak wspólny mianownik: fascynujące napięcie między dwiema skrajnymi skalami. Dzieła Gały można podziwiać z dystansu jako monumentalne kompozycje i reliefy, ale można też – a wręcz należy – zgłębić ich mikroskalę, studiując detal po detalu, niemal pod szkłem powiększającym.
„Inspiracją jest makrokosmos — odległy, potężny — i nanokosmos w absolutnej mikroskali.”
Ekspresja kontra rygor
Czy stworzenie nagrody dla mistrza medycyny wymagało chirurgicznej precyzji? Artysta szczerze przyznaje, że jego naturalny proces twórczy jest zazwyczaj ekspresyjny i nieprzewidywalny. Często to sam materiał „dopisuje” resztę historii, a ostateczna kompozycja klaruje się dopiero w trakcie pracy.
W przypadku statuetki proces musiał jednak ulec zmianie. Aby technologia mogła precyzyjnie wyciąć i pospawać mosiężne elementy, konieczny był rygorystyczny projekt – zarówno ten na papierze, jak i cyfrowy. Od tej dyscypliny wyłamał się tylko jeden fragment: najbardziej eksperymentalna część całości, czyli autorska płaskorzeźba zalana krystaliczną żywicą.
Sam koncept rzeźby istniał już wcześniej jako jeden z wielu szkiców w pracowni. Gdy pojawiła się propozycja stworzenia statuetki, Dobiesław Gała wrócił do tego pomysłu, przeprowadził jego syntezę i zwymiarował go, by finalnie nadać mu fizyczną formę w szlachetnym mosiądzu.
Satysfakcja i nowy początek
Rozmawiając o emocjach, artysta podkreśla wielką satysfakcję z możliwości uhonorowania mistrza medycyny swoim dziełem. Zdradza przy tym, że statuetka nie jest jedynie zamkniętym epizodem w jego dorobku.
„Ta praca jest początkiem pewnego cyklu, który będę realizował — tylko w większej skali.”













